Stres i uważność

stres

Ewolucja wykształciła u człowieka reakcję stresową w odpowiedzi na zagrożenie fizyczne ze strony natury. Dzięki temu nasz praprzodek mógł szybko reagować na widok drapieżnika i inne niebezpieczeństwa.

Za szybkie reagowanie odpowiedzialne jest ciało migdałowate w mózgu. Jego zadaniem jest uruchamianie zmian fizjologicznych w organizmie za pomocą hormonów i neuroprzekaźników.

 

Obecnie człowiek nie doświadcza codziennie fizycznego zagrożenia życia, ale jego ciało migdałowate reaguje z taką samą intensywnością na różne, trudne wydarzenia w życiu, takie jak np. zwolnienie z pracy, choroba, przeprowadzka, odejście partnera, egzamin, wystąpienie publiczne, kłopoty finansowe.

Pobudzenie wywołane stresem jest przydatne; pozwala się skoncentrować i zmobilizować do działania, zachować czujność.

Jednak przedłużające się wydzielanie hormonów stresu do organizmu może powodować szereg problemów, m.in. stanów lękowych, impulsywnych zachowań, stałego poddenerwowania i przygnębienia, chronicznego zmęczenia, nadciśnienia, problemów z sercem, przybrania na wadze.

 

Stres można podzielić na ostry i przewlekły.

Stres ostry powstaje jako reakcja na krótkotrwały czynnik stresujący, taki jak zabranie głosu przed większą publicznością, randka, konieczność dotrzymania terminu w pracy, podejście do egzaminu. Zapanowanie nad lękiem i towarzyszącymi mu objawami psychosomatycznymi (ból brzucha, mdłości), może pozwolić na pozytywne wykorzystanie pobudzenia do zwiększonej aktywności, pójścia na całość. Zyskać można w ten sposób większą pewność siebie, wiarę we własne możliwości i kompetencje.

Z kolei stres przewlekły pojawia się w wyniku oddziaływania czynnika stresującego przez dłuższy czas. Stałe przebywanie w stresie przewlekłym może prowadzić do obniżenia nastroju, które bierze się z poczucia braku sprawczości, niemożności wyjścia z sytuacji. Stres przewlekły może być powodem stałego bycia poddenerwowanych, napiętym.

 

Dobra wiadomość jest taka, że nasz mózg cechuje neuroplastyczność. Jest on zbiorem miliardów neuronów, które wzajemnie przekazują sobie informacje. Nieużywane neurony z czasem słabną, wzmacniają się natomiast te używane najczęściej.

Dodatkowo mózg dysponuje zdolnością tworzenia nowych komórek nerwowych z komórek macierzystych.

To wszystko sprawia, że mózg jest bardzo podatny na zmiany i nasze doświadczenia życiowe mogą wpływać na jego struktury nerwowe, co właśnie nazywa się neuroplastycznością.

Dlatego silne, traumatyczne wydarzenia sprzed wielu lat mogą zachowywać swoją żywotność, być źródłem przeżywania stresu.

Jednocześnie mamy możliwość wpływania na żywotność struktur nerwowych, istotnej zmiany pozwalającej na uwolnienie się od ich negatywnego działania.

 

Jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem jest praktykowanie uważności, która ma uspokajający wpływ na ciało migdałowate.

Ćwicząc uważność dajemy więcej pola dla kory przedczołowej mózgu, która pozwala zapanować nad emocjami, poddać ocenie wydarzenia stresujące i dostosować się do sytuacji. Krótko mówiąc: podjąć przemyślaną reakcję na stres.

Ćwicząc uważność uruchamiamy postawę obserwatora, która pozwala nam zakotwiczyć się w chwili obecnej. Spokojna obserwacja pozwala przyglądać się emocjom z szerszej perspektywy bez odrzucania ich, ani dawania im możliwości całkowitego panowania.

Skupienie uwagi na najbliższym otoczeniu, na tym czego dotykamy, co znajduje się blisko, jakie dochodzą dźwięki i zapachy, odwraca uwagę umysłu od przyszłości i przeszłości. Przestajemy myśleć o tym, co może się wydarzyć i unikamy błędnego koła, nakręcania się emocji, przewidywania negatywnych wydarzeń.

Najczęściej polecanym ćwiczeniem uważności jest skupienie się na swoich oddechu, uświadamianie sobie każdego wdechu i wydechu. Możemy również skierować swoją uwagę na naturę, jeśli jest taka możliwość, obserwować drzewa, niebo, ptaki.

Pozwalając istnieć nieprzyjemnym emocjom, możemy obserwować ich naturę. Mamy możliwość uświadomić sobie, że nie są stałe, pojawiają się i po pewnym czasie przemijają.

Umysł może się powoli do nich przyzwyczaić i osłabić siłę ich oddziaływania.

Unikając emocji, spychając je w głąb siebie, zużywamy wielką ilość energii, która mogłaby posłużyć na poradzenie sobie ze stresującą sytuacją. Emocje są ważne w życiu i można się dzięki nim wiele nauczyć o sobie, dlatego, nawet jeśli są nieprzyjemne, warto jest je bliżej poznać, poznać bliżej samego siebie.

 

Tekst powstał w oparciu o książkę Melanie Greenberg – „Mózg odporny na stres”.