Introwersja – cicha siła

introwertyk

Osoby introwertyczne wolą spędzać czas w niewielkim gronie znanych sobie osób lub samotnie z książką. Nie lubią skupiać na sobie uwagi, unikają tłumnych imprez i miejsc, w których jest głośno i dużo się dzieje. Spotkania w większej grupie osób powodują u nich dyskomfort, szybko się męczą i potrzebują regeneracji. Wybierają sposób pracy dający im większą niezależność i samodzielność, by uniknąć zbyt wielu interakcji.

Mimo to introwertyk może przejawiać wiele zachowań przypisywanych ekstrawertykom. Nierzadko bywa uznawany za osobę śmiałą, towarzyską, nie bojącą się publicznych wystąpień i dobrze funkcjonującą w grupie.

Wynika to w dużej mierze z tego, że współczesny świat preferuje ekstrawersję i osoby introwertyczne muszą się dostosować do ogólnej tendencji, by zdobyć pracę i funkcjonować w społeczeństwie. Mogą również być nieświadome swojej introwersji, wypierając tę cechę osobowości u siebie.

Ekstrawersja stała się dominująca, ponieważ większość ludzi za najbardziej pożądane cechy osobowości uznaje przebojowość, towarzyskość i otwartość, podejmowanie szybkich decyzji i ryzyka, skupianie na sobie centrum uwagi, demonstrowanie pewności siebie.

Cechy takie jak wrażliwość, refleksyjność, empatia, poważniejsze podejście do rzeczywistości, niechęć do eksponowania swojej osoby, uznaje się za słabości, nad którymi trzeba pracować.

Tymczasem wiele najważniejszych odkryć i dokonań ludzkości zawdzięczamy introwertykom, którzy pracowali w zaciszu swojej pracowni.

Sławni introwertycy to m.in. Albert Einstein, Vincent van Gogh, Charles Darwin, George Orwell, Steven Spielberg, Steve Wozniak, J.K. Rowling, Warren Buffet, Gandhi, Bill Gates.


Współcześni badacze, m.in. psycholog Hans Eysenck, wskazują na fizjologiczny aspekt różnicy pomiędzy introwertykiem i ekstrawertykiem.

Każdy człowiek posiada sieć neuronów w mózgu, nazywaną systemem aktywacji siatkowej RAS.

Wyższy poziom RAS występujący u introwertyków powoduje odbieranie więcej sygnałów z otoczenia, co skutkuje szybkim zmęczeniem i potrzebą wycofania.

Ekstrawertycy zatem, to osoby z niższym pobudzeniem RAS, potrzebujące większej stymulacji dla lepszego samopoczucia.

Według Hansa Eysencka, na świecie jest 15% ekstrawertyków, 15% introwertyków i 70% reszty ludzi będących pomiędzy, posiadających obydwie cechy.


Siła introwertyków

Siła spokoju, uważności, wnikliwości, głębokiego badania rzeczywistości.

Współczesny świat zgubił gdzieś po drodze archetyp mędrca udającego się na pustynię, by poznać siebie i wrócić z tym do społeczeństwa.

Miejsca pracy, szkoły, instytucje przystosowane są na modłę ekstrawertyczną. Panuje przekonanie, że nowe idee i kreatywne pomysły mogą powstać tylko poprzez współdziałanie, konfrontację i burzę mózgów, choć pojawia się coraz więcej badań wskazujących na to, że to nie zawsze działa.

W biurze typu open space introwertyk traci swoją wydajność i kreatywność, ponieważ musi poświęcić dużo energii na poradzenie sobie ze stresem i zwyczajnie źle się czuje w takich warunkach.

Steve Wozniak nie mógłby pracować nad pierwszym komputerem, gdyby nie miał spokojnego i cichego miejsca.

Introwertycy są również świetnymi szefami, managerami, liderami w firmie. Nie wysuwają się na pierwszy plan i dają wolną rękę współpracownikom. Budzą zaufanie i wprowadzają dużo spokoju, potrafią słuchać, chwalić i motywować pracowników, można u nich liczyć na wsparcie. Są cierpliwi i nie podejmują zbędnego ryzyka.


Kim introwertyk nie jest?

Istnieje wiele nieporozumień wokół pojęcia introwersji.

Introwertyk nie jest odludkiem i mizantropem. Oczywiście mogą się zdarzyć takie przypadki, ale większość introwertyków ma bardzo przyjazne nastawienie do innych ludzi.

Pojęcie introwersja nie jest również synonimem nieśmiałości. Osoba spokojna, nie zabierająca często głosu może wydawać się nieśmiała, lecz w przypadku introwertyka będzie to najczęściej wynikać z podwyższonego RAS.

Nieśmiałość może oznaczać trudności i jest kłopotliwa, introwersja nie jest.

Introwertyk może być nieśmiały tak samo jak ekstrawertyk.


Jestem bardziej introwertykiem, czy ekstrawertykiem?

Osoby introwertyczne częściej odpowiedzą „tak” na poniższe stwierdzenia:

– Wolę rozmawiać z jedną osobą, niż dyskutować w grupie;

– Lubię przebywać w samotności;

– Zupełnie nie zajmuje mnie kwestia bycia popularnym i kimś ważnym;

– Unikam ryzyka i konfliktów;

– Wolę spotkania w niewielkim gronie, niż huczne imprezy;

– Preferuję pracę w pojedynkę, nie lubię wielozadaniowości;

– Zanim zabiorę głos, najczęściej staram się przedtem pomyśleć;

– Po spotkaniach w większym gronie odczuwam duże wyczerpanie, choć był to mile spędzony czas;

– Nie lubię mieć zaplanowane na weekend dużo rzeczy do zrobienia, najchętniej nie robiłbym/łabym nic;

– Często nie mam ochoty odbierać telefonów i włączam automatyczną sekretarkę.


Niezależnie od odpowiedzi na powyższy test, bardzo trudno jest jednoznacznie uznać siebie za osobę introwertyczną lub ekstrawertyczną.

Obie te cechy wchodzą w interakcję z innymi cechami osobowości oraz doświadczeniami nabytymi w trakcie życia, co tworzy niepowtarzalną i nie dającą się łatwo zaszufladkować osobowość człowieka.

G. Jung, który w 1921r wprowadził te pojęcia, skomentował to krótko i celnie:

„Stuprocentowi introwertycy i ekstrawertycy nie istnieją. Gdyby ktoś taki się urodził, zaraz by trafił do domu wariatów”.


Warto jeszcze dodać, że próba zmienienia introwertyka w ekstrawertyka skazana jest na niepowodzenie i vice versa.

Zatem zamiast zmieniać, może warto próbować zrozumieć i zaakceptować odmienność każdego człowieka, zobaczyć jego wartość.


Tekst powstał w oparciu o książkę Susan Cain – „Ciszej proszę. Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *